"Tchórze i pętaki". Wicemarszałek Sejmu uderza w polityków PiS
Premier Donald Tusk powiedział przed wtorkowym posiedzeniem rządu, że służby innych państw, z którymi Polska współpracuje, potwierdziły informacje, że poseł PiS Marcin Romanowski znajduje się na 99 proc. w Tyraspolu w Naddniestrzu.
– Chyba nie trzeba tu komentarzy. Sam ten fakt wystarczy za cały komentarz na temat nie tylko pana Romanowskiego, ale całej formacji politycznej, która korzystała z takich ludzi, kryła i do dziś ich kryje – powiedział Donald Tusk.
Zgorzelski: To nie są ludzie godni szacunku
Do sprawy odniósł się we wtorek na antenie TVN24 wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Zdaniem polityka Polskiego Stronnictwa Ludowego, Romanowski tak naprawdę "uciekł do Rosji".
– Człowiek, który był wiceministrem sprawiedliwości, posłem na Sejm, reprezentującym obywateli Rzeczypospolitej, uznał, że z punktu widzenia, nie wiem, jego bezpieczeństwa, jego jakichś być może nieznanych nam pobudek, należy przed polskim wymiarem sprawiedliwości uciekać do Rosji – powiedział wicemarszałek Sejmu.
Piotr Zgorzelski zwrócił uwagę, że to "nie pierwszy przypadek". Polityk PSL przypomniał casus byłego sędziego Tomasza Szmydta, który uciekł na Białoruś, a także wyjazd byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. – Co się takiego dzieje, że ludzie, którzy tworzyli wymiar sprawiedliwości, odpowiadali za jego funkcjonowanie przez osiem lat, uciekają przed nim? – zapytał parlamentarzysta. – Mają coś na sumieniu. To nie są ludzie, którzy są osobami godnymi uwagi, czy godnymi jakiegokolwiek szacunku. To są tchórze i pętaki – dodał.
Polityk PSL: Romanowski naprawdę musi mieć dużo na sumieniu
Zgorzelski przypomniał, że Ziobro jest wciąż wiceprezesem PiS, a koledzy partyjni – jak zaznaczył – bronią Romanowskiego. – Kiedy rozmawia się na offie z politykami Prawa i Sprawiedliwości, oni oczywiście mają z tym problem – ujawnił. – Natomiast w oficjalnym komunikacie, w wersji dla mediów i dla swojego elektoratu, oczywiście ubierają to w piórka osób prześladowanych, że musiały one opuścić kraj – mówił polityk PSL.
Wicemarszałek Sejmu stwierdził, że jeśli Romanowski uciekł do Naddniestrza, "to naprawdę musi mieć dużo na sumieniu". Zdaniem parlamentarzysty, "prawdopodobnie służby nie tylko wiedzą, że jest, ale pewnie też wiedzą, gdzie jest". – Jest moim zdaniem kwestią czasu, aby pan Romanowski stanął przed wymiarem sprawiedliwości, przed polskim wymiarem sprawiedliwości, niezależnym wymiarem sprawiedliwości – powiedział Piotr Zgorzelski.